to zupełnie nie tak miało być

_MG_0969

To zupełnie nie tak miało być.

Zresztą same znacie te historie…

Na przykład weźmy pierwszą z brzegu, o milczącym tajemniczym mężczyźnie, który Was zaczyna fascynować. Siedzi taka dupa samotnie w kącie, w oparach dymu z kolejnego papierosa, z kieliszka mu się wylało i właśnie w tym krytycznym momencie spogląda nie na swoje poplamione spodnie, które zresztą mają jeszcze dodatkowo dziurę w kroku, tylko zupełnie niespodziewanie na Was, tymi swoimi mokrymi i smutnymi oczami jak u spaniela.
I wtedy jaśnieje Wasz świat, bo zainteresował się Wami, ten wyjątkowy artysta konceptualny, podobno łamacz niewieścich serc, mroczny i nieodgadniowy, bez grosza w kieszeni idealista. – Jakie to piękne i romantyczne – westchnęłaby – Ania z Zielonego Wzgórza
– O, Jezu – zaklęłaby moja nawiedzona sąsiadka
– Masakra, przez zęby syknęłaby prawie każda współczesna, normalna dziewczyna z prawie najnowszym modelem smartfona.
Ja powiedziałabym:
– O masz!

Kochane, czy w tej chwili uniesienia, z tym wyjątkowym uczuciem, zadałyście kiedykolwiek sobie to pytanie:

– Dlaczego ja? Dlaczego mi się to przydarzyło?
Mam na myśli to wielkie szczęście. Nie odpowiadajcie na razie.

Idźmy dalej, co dalej się dzieje? A, zaczynacie to czuć. Że też jesteście wyjątkowe i nieprzeciętne, bo jakże inaczej. Nabieracie tej wyjątkowości i w rzeczy samej, tak rzeczywiście jest. Bo byłyście takie już wcześniej, tak jak każdy z nas jest unikatowy, te linie papilarne, tęczówka, DNA to są dowody naukowe.
Nic szczególnego, same wyjątki wokół.
Ale wróćmy do emocji.
Więc, nieśmiało nabieracie wyjątkowej pewności, stajecie się wręcz wyjątkowo próżne, aby po pewnym czasie usłyszeć, że jesteście wyjątkowo głupie i naiwne.
_MG_1061Skoro, to on wybrał ciebie dla siebie. To…
Właśnie, dobrze powiedziane, dla siebie.
Bo wyjątkowo szybko okazuje się, że to jednak łajza jest i fleja, a sztuką jest przetrwanie z nim codzienności, a kiedy zaczyna mówić, tajemnice jego głupoty wychodzą na jaw i lepiej by było tego nie słyszeć, oczy we łzach, okazują się ostrą alergią na dym papierosowy, którą ty odkryłaś i po nakazie zdrowego życia, za które ty płaciłaś, zmieniły się nie do poznania jego oczy. Zresztą, przy Tobie, wyostrzył się nie tylko jego wzrok, ale też apetyt na Życie, na wszystkie wyjątkowe jego aspekty związane z …,
a zresztą wiecie co będzie dalej.
I zaczynacie zadawać pytanie:
– Dlaczego ja, dlaczego mi się to przydarzyło?
To wielkie nieszczęście, macie na myśli.

Już przypominacie sobie….

To zupełnie nie tak miało być, miałam zamieścić tu wyjątkową historię na początek.
Mądrą historię o Życiu i Śmierci, którą wszystko wytłumaczę, a przede wszystkim, dlaczego i po co to wszystko?
To znaczy, ten blog. Bo za nim stoi dość poważna, moja historia.
Ale jej nie opowiem, bo jeszcze nie umiem jej opowiedzieć.

Ale rzeczywiście, mam sporo opowieści, anegdot czy obserwacji, którymi się chętnie z Wami podzielę, robię to zresztą często na zajęciach w mojej Szkole Makijażu, w ramach dygresji lub kolejnego dobrego przykładu z życia wziętego, ku uciesze moich uczennic.
Lubię mieszać nie tylko podkłady, ale w życiu innych, delikatnie pozostawić ślad.
Tak więc, uważajcie.
Historie i bohaterowie zawsze są prawdziwi, ale zbieżność imion, sytuacji czy faktów jest przypadkowa i stanowi jedynie pretekst do rozmyślań i zadawania pytań o wartości najważniejsze, jakimi są ….?

No, właśnie, co dla Was jest najważniejsze?

Proszę,
napiszcie,
odpowiedzcie niepełnym zdaniem, gdzie chcecie: na fb, w komentarzu czy w prywatnej wiadomości.

Pamiętajcie to zawsze #makemebetter