613 znajomych

74341BB5-6E49-4F7E-8D7B-B2F13885D072

W każdej historii najważniejszy jest bohater, ale same wiecie jak trudno jest pisać o sobie…chociaż zaraz, wróć.

Przecież teraz wyłącznie pisze się o sobie, a często i dla siebie, mówi się o sobie, a nawet do siebie, najlepiej też słuchać tylko siebie i być głuchym na innych, myślimy też najczęściej tylko o sobie, radzi się, aby dbać o siebie szczególnie, przede wszystkim siebie lubić, kochać i szanować, z troski o siebie ćwiczyć, pielęgnować skórę, jeść zdrowo, pić dużo albo mało, kupić sobie coś ładnego, przecież jesteśmy tego warte, bo jak dobrze być sobą, przecież jesteśmy tego warte, ufff.

Założyłam bloga, choć to niemodne już. Zresztą, każdy teraz pisze, a mało kto czyta. Nic szczególnego. Trzeba to było zrobić co najmniej 10 lat temu lub przynajmniej 6 jak zrobiła to Jessica Mercedes. Teraz to może miałabym życie jak w Madrycie, choć wiadomo, że nie wiadomo jak by to było.

Ale powiem Wam prawdę, głupio mi i przykro jednocześnie, bo rzeczywiście założyłam swojego pierwszego bloga, kiedy miałam 29 lat i rozstałam się z kolejnym narzeczonym. Było to więcej niż 10 lat temu, dobrze pamiętam, było to 15 lat temu, bo więcej swoich narzeczonych już nie miałam.

Samej trudno mi w to uwierzyć/ chodzi mi o miniony czas liczony w latach, a jak wiadomo rok ma 365 dni itd/, ale dobrze pamiętam, takich rzeczy się nie zapomina.

Już wtedy pisała swojego bloga Pani Krystyna Janda, a ona jest od zawsze dla mnie wszystkim i pod każdym względem i dlatego pamiętam dobrze. Co dzień czytałam jej wpisy, a jeśli nie było tego dnia nic, co bardzo rzadko się zdarzało, to marzyłam o spotkaniu Jej, a jeszcze bardziej z Nią. Kiedyś nawet, w przypływie jakiejś niesłychanej radości, w dniu moich urodzin, 30-tych pewnie, napisałam do Niej i zaprosiłam na tort.

Czy uwierzycie, że odpisała, że tort smakuje wyśmienicie i że składa mi życzenia. Tak było, naprawdę!

Wtedy nawet nie śmiałam pomyśleć, że mogłabym, pracować u Niej, ani przez myśl mi to nie przeszło.

Ale, nie minęło kilka lat, a robiłam charakteryzację do spektaklu Miss HIV w Teatrze Polonia, a Pani Krystyna Janda robiła zdjęcia podczas mojej pracy i przygotowań aktorów, pamiętam dobrze jak zamieściła później te zdjęcia na swoim blogu, a zdjęcia były nieostre i napisała o tym, że są nieostre.

28 /i 29/ października Teatr Polonia będzie świętował 10-lecie!

Wielkie gratulacje, dla mnie to najlepszy teatr na świecie i zawsze #makemebetter

– Ale, o czym to ja…?

– O czasie, że mija. Każdy z nas ma go tyle samo, Beyonce też.
A,

o blogu, że go założyłam kiedyś. Tak było, ale zrobiłam niewiele ponad to. Choć rzeczywiście zapowiadał się niezwykle interesująco, jedno z pierwszych zdań, pamiętam, szlifowałam z kilka godzin. Otrzymałam, po nim – tym zdaniu, też kilka pochlebnych komentarzy, bo coś w nim było z kryminału czy sensacji, bo jak pamiętacie, po rozstaniu byłam z mężczyzną. A wybierałam raczej dość dramatycznych mężczyzn, bo zawsze kochałam teatr.

Dość szybko niestety, doszłam do siebie, postanowiłam zrezygnować z własnych narzeczonych, z braku dramatu porzuciłam pisanie, a co za tym idzie porzuciłam też bloga, w międzyczasie porzucałam też narzeczonych, ale już nie własnych. Dramat w tym był, ale ja nie brałam w nim już udziału. Bo to nie moja historia. Ja zajęłam się sobą czyli pracą. Nie mylić, z pracą nad sobą. Bo, w życiu trzeba mieć jednak jakieś priorytety, dla mnie praca to….

Zresztą, pomóżcie mi moi kochani, wiecie kim jestem. Bo jesteście moimi znajomymi. Muszę wreszcie uzupełnić profil na blogu pt. O mnie.

Napiszcie choć jedno lub tylko jedno słowo o mnie.

Sama jestem ciekawa, czy uda mi się ułożyć zdanie pojedyncze z 613 znajomych, których mam w tej chwili na swoim profilu fb ?

 

Ps. Tylko nie piszcie, że jestem miła. Proszę!

Jeśli nie napiszecie, że jestem miła, to opowiem Wam dlaczego nie lubię być miła, choć nigdy nie jestem niemiła, prawda?!